Błędy w „Polityce” (4)

Przez nagły brak czasu ostatnia część trochę się opóźniła, ale wreszcie udało mi się ją dokończyć. Nie przedłużam więc.

W cudzysłowie

Numer 39: nie w cudzysłowiu, tylko w cudzysłowie!

Reguła niby prosta – rzeczowniki rodzaju męskiego przyjmują w miejscowniku formę „-owie”. Językoznawcy doradzają szukanie analogicznych, bardziej przyswojonych przykładów. Nie przyszłoby nam przecież do głowy, żeby „rów” odmienić na „w rowiu”.

Albo nów (rzeczownik rodzaju męskiego) odmienić na w nowiu. Ha, ha, tylko dureń by tak zrobił.

Rzecz niby prosta — wytłumaczyć, że miejscownik brzmi cudzysłowie — a jednak nie do końca się udało. Rzeczowniki rodzaju męskiego przyjmują w miejscowniku formę „-owie”? Wszystkie? Las — w lesowie, pień — w pniowie, kowal — o kowalowie? Itp., itd. Chyba chodziło o to, że w miejscowniku końcówkę -owie mają rzeczowniki zakończone na -ów (z wyjątkiem wyrazów nów, ołów i tułów).

Wszem wobec

Następny obrazek (numer 40) piętnuje formę wszem i wobec zamiast wszem wobec, objaśnienie jednak nie do końca się udało:

Dawne zwroty zyskują z czasem nowe znaczenia. „Wszem wobec” to dawne „każdemu z osobna”. Dziś mamy na myśli raczej „wszystkim razem i każdemu z osobna”. Z jakiegoś powodu mamy też potrzebę, żeby między „wszem” i „wobec” wstawić spójnik. Niepotrzebnie.

Oj, coś tu się porządnie pomieszało. Wygląda to trochę jak zabawa w głuchy telefon, na której początku była odpowiedź dr Krystyny Długosz-Kurczabowej w poradni PWN (pisownia oryginału):

wszem wobec to istotnie ‘wszystkim razem’, choć współcześnie objaśnia się ją już raczej jako ‘wszystkim obecnym’. Pierwotnie przeciwstawienie wszem wobec – każdemu z osobna zaciera się i ten frazeologizm ma dziś znaczenie ogólne ‘do wiadomości wszytkich’.

Co do poprawności — owszem, spójnik jest może niepotrzebny, ale warto odnotować, że np. Uniwersalny słownik języka polskiego PWN podaje również wersję z i:

fraz. Wszem (i) wobec (żart. i każdemu z osobna) «do wiadomości wszystkich; wszystkim obecnym»

Pisownia wyrażeń przyimkowych

Pozycja 41 przypomina pisownię wyrażeń wszech czasów i w głąb:

Przyimki odłączają się od rzeczowników, liczebników, przysłówków i zaimków. Tu wystarczy zapamiętać regułę. Ale bywają w polszczyźnie wyrażenia, które trudno uzasadnić jakąkolwiek regułą. Są na tyle utarte, że trzeba się ich po prostu nauczyć – najlepiej przez metodę najskuteczniejszą, czyli repetę.

W przypadku „wszech czasów” dochodzi trudność dodatkowa. „Wszech” (samo w sobie archaiczne) oznacza „wszystkich”. Błędna pisownia łączna wynika najpewniej z faktu, że zwykle „wszech” z rzeczownikami się łączy (por. wszechmoc, wszechświat).

Co do w głąb — skoro przyimki odłączają się od rzeczowników, to w tym wypadku nie trzeba żadnych dodatkowych kombinacji, wystarczy wspomniana reguła. Są w polszczyźnie „utarte” wyrażenia, których łączną pisownię trzeba zapamiętać, ale w głąb do nich nie należy (oczywiście to trzeba pamiętać).

W przypadku wszech czasów dochodzi trudność dodatkowa tego rodzaju, że wszech w ogóle nie jest przyimkiem. Znaczy ‘wszystkich’, jak napisano, i jest zaimkiem. Całe pomieszanie tego wyjaśnienia wynika zapewne z tego, że starano się skondensować w nim kilka punktów z poprzedniej galerii (10, 18, 20, 26).

Po linii najmniejszego oporu

Na koniec „Polityka” wyjaśnia, że nie należy mówić i pisać po najmniejszej linii oporu, tylko po linii najmniejszego oporu.

… czyli najmniejszym nakładem sił. Linia nie może być jednak najmniejsza (o dowolnych liniach nie mówimy w kategoriach małości czy wielkości – ale raczej długości). Pisząc czy mówiąc o „najmniejszej linii oporu”, dajemy przy okazji do zrozumienia, że istnieje we wszechświecie „linia oporu”. A naturalnie nie istnieje – opór jest wartością fizyczną.

Prasa ma z tym problem nie od dziś, poniżej przykład nagłówka w „Życiu Warszawy” z 1970 r.:

Źródło: Mieczysław Kafel, Zarys techniki wydawniczej (Warszawa 1971)
Źródło: Mieczysław Kafel, Zarys techniki wydawniczej (Warszawa 1971)

Ogólnie wszystko się zgadza, ale do opisu znów można się przyczepić. Owszem, istnieją linie, o których możemy mówić w kategoriach wielkości, na przykład lotnicze (wszak była mowa o dowolnych). Opór jest nie tylko „wartością” (?) fizyczną, a linie oporu we wszechświecie istnieją — na przykład w działaniach wojennych (choć może nie „naturalnie”). Czy zresztą linia najmniejszego oporu nie jest również linią oporu? Nie znaczy to, że da się z tych użyć i znaczeń złożyć sensowne wyjaśnienie najmniejszej linii oporu (zastanawiał się kiedyś nad tym red. Orliński), ale na pewno można było trafniej przedstawić rzecz.

Podsumowując zatem rozważania na temat dziennikarskich błędów (niewyłącznie dla dziennikarzy zarezerwowanych), należałoby może udzielić takiej porady – jeśli pisać czy wypowiadać się publicznie, to nie po linii najmniejszego oporu. A przynajmniej z uwzględnieniem zasad poprawnej polszczyzny.

Podsumowując zatem rozważania na temat rozważań itd., należałoby może udzielić takiej porady: jeśli krytykować błędy popełniane przez innych, to nie po linii najmniejszego oporu. Dobrze trochę się orientować w temacie, pisać jasno i zrozumiale, nie sklejać bez ładu i składu różnych tekstów i samemu nie robić błędów. Aż się tu prosi o wzmiankę znane internetowe porzekadło o wielu nazwach i mniej więcej następującej treści: każdy tekst krytykujący poprawność językową musi zawierać błąd. Oczywiście powyższy akapit odnosi się również do wpisów na tym blogu, dobrze zdaję sobie z tego sprawę.

Na marginesie, mam wątpliwości co do konstrukcji niewyłącznie dla dziennikarzy zarezerwowanych. Chodzi, zdaje się, o błędy nie zarezerwowane (czy też niezarezerwowane według miłościwie panującej nam ortografii) wyłącznie dla dziennikarzy, bo chyba nie o zarezerwowane na niewyłączność.

I to by było na razie tyle (choć nie całkiem…), jeśli chodzi o Najczęstsze błędy językowe popełniane przez dziennikarzy, ale będę jeszcze do tej galerii wracał przy szczegółowym omawianiu niektórych „błędów” potępianych ogólnie przez wydawnictwa poprawnościowe.

Poprzednie części:

Błędy w „Polityce” (1)

Błędy w „Polityce” (2)

Błędy w „Polityce” (3)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s