Błędy w „Polityce” (2)

Czas na kolejną część wielce popularnej serii wpisów na temat błędów popełnianych, zdaniem „Polityki”, przez dziennikarzy i nie tylko. Dla przypomnienia: część pierwsza.

Pokrzyżować szyki

Na obrazku 19 mamy kilka przykładów „kontaminacji, tj. pomieszania wyrazów”, jak wyjaśnia nam podpis. Szczególnie ciekawy jest środkowy związek frazeologiczny, czyli błędnie pokrzyżować szyki, a poprawnie pokrzyżować plany. Ciekawy, bo w słownikach bez kłopotu znajdziemy właśnie to uznane za błędne sformułowanie, na przykład w Uniwersalnym słowniku języka polskiego PWN: Czytaj dalej

Reklamy

Błędy w „Polityce” (1)

Dawno nie było tu nic nowego, ale spokojnie — ten blog nie jest martwy, najwyżej usycha z tęsknoty za fiordami. No, może tak całkiem źle jeszcze nie jest, a właśnie pojawiła się okazja trochę go ożywić, bo w pięknej polszczyźnie, jak wiadomo, najważniejsze jest, kto co gdzie powiedział albo napisał źle, i zapewne dlatego tygodnik „Polityka” na swojej stronie internetowej zamieścił ostatnio galerię „Najczęstszych błędów językowych popełnianych przez dziennikarzy”. Pozwolę sobie pokrótce skomentować niektóre z zamieszczonych tam informacji, może nawet wytknąć tu i ówdzie błąd (Czytelników, którzy po tytule spodziewali się czegoś innego, serdecznie przepraszam). Wcześniej zresztą była już inna galeria, przedstawiająca „30 błędów językowych, które popełniają nawet najlepsi”. Do niej też postaram się nawiązać, zwłaszcza że niektóre z wymienionych „błędów” występują w obu galeriach.

Czytaj dalej

Bezprecedensowy i bezprzykładny

Nie mam ostatnio zbyt wiele czasu tu pisać, ale pozwolę sobie na szorcik dotyczący kolejnego hasła, a właściwie dwóch, w Nowym słowniku poprawnej polszczyzny pod red. Andrzeja Markowskiego. Tym razem chodzi o przymiotniki bezprecedensowy i bezprzykładny. Zajrzyjmy najpierw do hasła bezprecedensowy:

bezprecedensowy [wym. besprecedęsowy a. besprecedensowy] książk. «nie dający się z niczym porównać»: Bezprecedensowa walka. Bezprecedensowy wyrok sądu. ● Niepoprawne w połączeniu z wyrazami o treści pozytywnej. Np.: Bezprecedensowe, poprawnie: zdecydowane, zwycięstwo.
| D Kult. III, 117.

Czytaj dalej

Rodzynek w słownikowym cieście

W ostatnim wpisie na blogu Językowe Dylematy można przeczytać następującą ciekawostkę:

Czy wiesz, że…
jeśli mamy na myśli jedną kobietę przebywającą w gronie samych mężczyzn, trzeba o niej powiedzieć rodzynek, a nie rodzynka? Np. Pani Magda jest jedynym rodzynkiem w tym męskim gronie.

Czytaj dalej

Przeoczona nostalgia

Co znaczy słowo nostalgia? Większość osób powiedziałaby pewnie, że to coś w rodzaju tęsknoty za tym, co było, minionymi czasami, miejscami, rzeczami itp. Zdarzają się jednak tacy, którzy twierdzą, że nostalgia to wyłącznie ‘tęsknota za ojczyzną’. Cóż, takim osobom można jedynie polecić kupno słownika wydanego w ciągu ostatnich dwudziestu lat — pod warunkiem, że nie będzie to Nowy ani Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN, które wciąż nieżyciowo definiują ten wyraz wyłącznie jako tęsknotę za ojczyzną. Czytaj dalej

Kropka nad i

Dzisiaj, zamiast zwykłej notki, z okazji 170. rocznicy urodzin Jana Niecisława Baudouina de Courtenay, wielkiego polskiego językoznawcy, cytat z jego Szkiców językoznawczych:

Lekcewaženie tej nauki [językoznawstwa — AJ] znalazło obecnie wyraz, między innemi, w udzielonym mi pośrednio zdaniu, že lingwista može wykładać chyba tylko o tym, gdzie naležy stawiać kropkę nad i. Być može, iž rzeczywiście istnieją lingwiści z takim bogatym zasobem wiedzy, podobnie jak mogą istnieć naturaliści i medycy, będący w stanie objaśniać jedynie sztukę strzyženia owiec i dojenia krów. Jak nauki przyrodnicze nie ograniczają się jedynie podobnemi sztukami, tak samo lingwistyka nie polega na sztuce stawiania kropek i kresek nad literami. A chociaž ja sam mam prawo uwažać siebie tylko za jednego z pośledniejszych przedstawicieli językoznawstwa czyli lingwistyki, to jednakže stać mię na coś więcej, aniželi tylko na recepty kaligraficzno-ortograficzne.

Źródło: Jan Niecisław Baudouin de Courtenay, Dzieła wybrane, t. I, Warszawa 1974. Zachowałem pisownię oryginału, w tym Baudouinowskie ž zamiast ż.

Z pozdrowieniami dla wszystkich kulturystów językowych!